Archive for the ‘Nieakceptowanie powołania swego dziecka do małżeństwa’ Category

Rodzice mieli inne plany niż małżeństwo dziecka

  Znam kilka przypadków, gdy rodzice pragnęli mieć syna księdza. Dwa nich opiszę. Oto religijni rodzice, mający czte­rech synów, jednego od dziecka przeznaczyli do kapłaństwa. Modlili się gorliwie o powołanie, ale prawdę mówiąc, sami już zdecydowali. Cała rodzina traktowała chłopca jako przyszłego księdza, on sam zresztą nie protestował. W trakcie wzrastania wydawało się, że jeszcze [...]

Trwała choroba lub kalectwo

  I znowu trzeba uznać, że niepokój rodziców przed małżeń­stwem ich zdrowego dziecka z osobą przewlekle chorą lub niepełnosprawną jest zrozumiały. Lecz problem ten może być złożony, bowiem decyzja o małżeństwie może mieć różne pod­łoże. Gdyby u podstaw decyzji była litość czy ucieczka przed staropanieństwem lub nawet pozytywna chęć odnalezienia się w opiece nad potrzebującym, [...]

Zbyt duża różnica wieku

  Wiek ma trochę inne znaczenie dla mężczyzny, a inne dla kobiety. Ona jest bardziej uzależniona od biologii. Mówiąc wprost, czas rodzenia dzieci nie jest obojętny ani dla matki, ani dla dziecka. Co prawda zdarza się, że kobieta swoje pierw­sze dziecko (najczęściej jedyne) rodzi po czterdziestce i wszystko odbywa się szczęśliwie, jednak jeżeli to możliwe, [...]

Kandydat inny niż ustalili rodzice

  Zdarza się, pomimo istotnych kulturowych przemian, że rodzice nadal sami ustalają, kto będzie najlepszym mężem czy żoną dla ich dziecka. Bez wątpienia jest to wyrazem jakiejś troski. Wybór pada zwykle na dziecko przyjaciół, których do­brze znają i wiedzą, że są przyzwoitymi ludźmi. W zasadzie nie byłoby w tym nic złego, gdyby… ich dziecko samodzielnie [...]

Kandydat z zupełnie innego środowiska

  Może być bardzo wiele wyróżników inności środowiska. Przykładowo, inność kulturowa wynikająca z miejsca zamiesz­kania: wieś-miasto, góry-morze, a nawet Polska-zagranica. Mąż czy żona z zagranicy może być Polakiem, który niedawno lub od pokoleń żyje za granicą. Może w końcu kandydat na mał­żonka być innej narodowości i nawet nie znać języka polskie­go. Nie chcąc omawiać szczegółowo [...]

Kandydat z lepszej gliny niż ich dziecko

  Najczęściej rodzice cieszą się, gdy ich dziecko znajduje wspaniałą osobę na współmałżonka. Zdarza się jednak, że wyraźna dysproporcja na niekorzyść ich dziecka przeraża ro­dziców i próbują powstrzymać plany małżeńskie młodych. Po­wodów może być wiele, np. wykształcenie. Bardzo duża różnica w wykształceniu nie świadczy jeszcze o niczym, bo może ona wynikać po prostu z okoliczności [...]

Kandydat rzeczywiście kiepski i źle rokujący

  Niestety, często się zdarza, że zakochana osoba jest kom­pletnie zaślepiona i gotowa kierować się wyłącznie uczuciami czy nawet odczuciami. Wówczas jej rozumowanie przebiega w następujący sposób: jest przyjemnie – jest dobrze; jest bardzo przyjemnie – jest to wielka miłość. O zwodniczości takiego widzenia i kruchości takiego fundamentu miłości mówiliśmy już wcześniej. W tym względzie [...]

Nie z tą osobą

  Często rodzice uważają, że przyprowadzona do domu osoba – kandydatka na synową lub kandydat na zięcia – jest nieod­powiednią partią dla ich dziecka. Składa się na to kilka przy­czyn powiązanych ze sobą, trudnych do rozdzielenia i różnej rangi. Oto niektóre z nich: – osoba i osobowość kandydata pozostawia wiele do życze­nia, lecz bezkrytycznie zakochane [...]

Jeszcze nie teraz

  To jest chyba najpowszechniejszy problem ujawniający się przy wychodzeniu dzieci z domu. Z taką postawą rodziców (zwłaszcza kochających mamuś) spotykałem się wielokrotnie, i to zarówno w chwili, gdy dziecko miało rzeczywiście niewiele latek (np. 18), jak i wtedy, gdy synek był dawno po studiach i miał skończonych lat… 30. Znam przypadek uczuciowego związania syna [...]