Co z tą zimą?

Wielu z nas wydaje się, że grudzień to już zima i że Boże Narodzenie powinno być białe. Bo tak było kiedyś. Śnieg spadał nawet w listopadzie i – czasem z małymi przerwami – leżał przynajmniej do marca. Nic więc dziwnego, że dla wielu z nas styczeń to już środek zimy, a nie wciąż pierwsza jej połowa. Kiedy zaczyna się kalendarzowa zima? Jest to data trochę ruchoma i zależy po części od tego, czy dany rok jest przestępny (wtedy luty ma 29 dni, a nie 28), czy też nie. Zima zaczyna się w dniu przesilenia zimowego i jest to albo 21 albo 22 grudnia. Zima trwa trzy miesiące. Czyli to nie opady śniegu wyznaczają to, czy jest już zima, czy nie. Klimat się zmienia. Czasem śnieg przychodzi dopiero w styczniu i to nie zawsze na długo. Zima zaczyna się najkrótszym dniem w roku. co to oznacza? Że od tego momentu zacznie po troszku dnia przybywać. To znaczy po ile? Zwykle po minutę lub dwie rano i po południu. Oznacza to, że tak na dobre zauważymy, że dni stają się dłuższe dopiero w lutym. styczeń potrafi być jeszcze dość ciemny. Choć zdarzają się czasem słoneczne zimowe dni. Zima to jednak wciąż długie wieczory. Brakuje nam światła słonecznego. Kiedy jest śnieg, dzieci mogą pojeździć na sankach. Podczas ferii wiele osób wyjeżdża w góry, na narty. A co robić, kiedy śniegu nie ma, a jest błoto? Taki stan nie sprzyja spacerom. Choć podkreśla się, że warto wychodzić z dziećmi na powietrze. Z tym, że w zimie wiele miast cierpi na smog, a to bywa przeciwwskazaniem do wychodzenia z domu – zwłaszcza z dziećmi i osobami starszymi. Czyli w zimie jesteśmy między młotem a kowadłem – z jednej strony zaleca się wychodzenie z domu, a z drugiej w wiele dni zimowych – zwłaszcza w miastach – nam to uniemożliwia. Czyli trzeba jakoś sobie czas w zimie zorganizować. Nic więc dziwnego, że zima potrafi nam się dłużyć. Chodzi szczególnie o osoby, które wiosną i latem lubią sporo spacerować, jeździć na rowerze, czy spędzać czas poza domem, ale niekoniecznie w innych wnętrzach. Zima następuje po jesieni, której część też jest szara, chłodna i zimna oraz mokra. Nic więc dziwnego, że w zimie bywamy już zmęczeni tą szarugą i niskimi temperaturami. Bywają one dokuczliwe zwłaszcza, jeśli nie ma śniegu. Zimą wiele osób boi się ślizgawicy na chodnikach i drogach. Sporo kolizji zdarza się wtedy właśnie z powodu fatalnych warunków na drogach. Czasem śnieg przykryje lód i wielu kierowców po prostu się zapomina. I wtedy nie pomoże dobry stan samochodu i dobre opony zimowe. Chodzi o to, że wielu kierowców ma o swoich umiejętnościach związanych z prowadzeniem aut wygórowane zdanie. Do tego dochodzi też rutyna. A to już jest przepis przynajmniej na kolizję albo – niestety – na poważniejszy wypadek. Zimą bywamy coraz bardziej zmęczeni. Brakuje nam też ruchu. Oczywiście są osoby, które także zimą chadzają na siłownię, czy na basen, jednak nam brakuje choćby spacerów, ale na powietrzu, a nie aktywności we wnętrzach. W zimie sporo ludzi tęskni już za wiosną, Słońcem, zielenią i wyższymi temperaturami, co nie oznacza jednak tęsknoty za upałami.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here