Źródła pokusy ingerencji
Najpierw zbierzmy podstawowe, niepodważalne fakty mówiące o różnicach pomiędzy młodymi i teściami. Teściowie, jako osoby dłużej żyjące na świecie niż młode małżeństwo, mają większe doświadczenie życiowe. Wiele wiedzą na temat tego, co i jak, a nawet z kim należy załatwiać, ba – mają swoje przetarte ścieżki do załatwiania określonych spraw. Co więcej, znają wielu ludzi, którzy mogą być bardzo pomocni przy ich załatwianiu. Teściowie mają też więcej niż młodzi przyzwyczajeń, które, jak głosi przysłowie – stają się drugą naturą. Te utrwalone przyzwyczajenia traktują jako oczywisty, jedynie słuszny sposób postępowania i dokonywania wyborów w danych okolicznościach. Dotyczy to bardzo szerokiego wachlarza spraw, poczynając od prostych czynności (np. sposobu układania sztućców przy talerzu), przez sposób spędzania wolnego czasu (np. każda sobota i niedziela na działce), aż do poważnych decyzji życiowych (np. optymalnej liczby dzieci w rodzinie czy wyboru miejsca zamieszkania).
Teściowie mają doświadczenie wychowawcze z dziećmi (przynajmniej z jednym). Przebadali na własnej skórze trudności czasu ciąży, porodu, pielęgnacji niemowlęcia, wychowania. Młodzi, wchodząc w małżeństwo, mogą tu mieć jedynie pragnienia, oczekiwania i wiedzę teoretyczną.
Po wymienionych „przewagach" teściów trzeba uczciwie uznać, że jednocześnie mają oni szereg ograniczeń, od których wolni są młodzi. Oto np. teściowie, jako starsi, zwykle mają większe ograniczenia zdrowotne i w ogóle związane ze sprawnością i wydolnością fizyczną. Wobec galopujących zmian w świecie dwadzieścia kilka lat różnicy to już cała epoka. Młodzi mają znacznie mniej oporów niż starsi wobec korzystania z nowoczesnych technik, ogólnie mówiąc. Nie wspominając już o zmieniających się gustach, modzie. Wręcz dziwne by było, gdyby w tym względzie panowała pełna zgodność między młodymi a teściami.
Mówiąc o powyższych różnicach, chcę podkreślić, że to, co z perspektywy teściów jest najlepsze dla młodych, w ocenie młodych może być mało atrakcyjne lub wręcz nie do przyjęcia. Jest to pewne usprawiedliwienie działań teściów, którzy chcąc dobrze, próbują niejednokrotnie przymusić młodych do realizacji swoich, snutych w najlepszej wierze planów i pomysłów.
